1

2

3

4

5

 

Leczenie grypy żołądkowej

Grypa żołądkowa potrafi rozłożyć na łopatki. W przypadku małych dzieci, poniżej piątego roku życia i osób starszych może być groźna. Jej objawy są dość znaczące i niestety wyczerpujące. Ważne jest złagodzenie objawów i postępowanie w ostrożny acz zdecydowany sposób. Jeśli dopadła cię grypa jelitowa nie staraj się jej przezwyciężyć w kilka minut. Przede wszystkim musisz odpoczywać. Grypa jelitowa potrafi osłabić organizm. Konieczne jest wypijanie podwójnej niż zwykle ilości płynów. Sięgajmy po herbaty owocowe, wodę mineralną i napary z ziół takich jak rumianek. Przy ostrych biegunkach warto wdrożyć płyny izotoniczne, które uzupełnią mikroelementy takie jak magnez, sód, potas. Oprócz tego sięgnij po probiotyki, które w odpowiedni sposób zadbają o jelita przywracając im równowagę biologiczną. Pomocnym i w zasadzie koniecznym krokiem jest przejście na ścisłą dietę lekkostrawną. Można przez jeden dzień w ogóle zrezygnować z pokarmów, na rzecz picia. Jeśli sięgamy po jedzenie niech to będą gotowane warzywa, sucharki, kleik ryżowy, łagodna zupa jarzynowa. W żadnym razie nie stosujmy w nadmiarze preparatów przeciwbiegunkowych. To częsty błąd, który faktycznie powoduje zatrzymanie biegunki, ale jednocześnie działa w nadmiarze niekorzystnie. Bardzo ważną informacją jest to, że grypa żołądkowa zwana także jelitową powinna ustępować po dwóch dniach. Jeśli objawy po tym czasie nadal się utrzymują koniecznie zgłoś się do lekarza.

Leczenie dziecięcych zatok

Zapalenie zatok to dla dziecka potworny czas. Nieustający ucisk w okolicach czoła i oczu kompletnie uniemożliwia normalne spędzenie dnia na zabawie oraz nauce. Dodatkowo, w przypadku niemowląt trudno o spokojne noce i jedzenie. Oprócz zastosowania się do wskazówek lekarza trzeba wdrożyć dodatkowe czynności, które pomogą w łagodniejszym przejściu przez chorobę. Wydzielina zatykająca zatoki musi być regularnie i często wydmuchiwana lub usuwana gruszką. Dzieci mają niestety z tą czynnością wiele trudności, zwłaszcza, jeśli muszą zatkać jedną dziurkę i wydmuchać jednocześnie tę drugą. Dlatego sięgnijmy po preparaty do płukania nosa. Są to łagodne wody z solą morską lub fizjologiczną. Nie zawsze podaje się antybiotyk. Nie mniej, jeśli dolegliwości nie ustępują konieczne będzie wprowadzenie tego medykamentu. Przy zapaleniu zatok trzeba uzbroić się w cierpliwość, ponieważ trwa ono dość długo – nawet do miesiąca. Bardzo często popełnianym przez rodziców błędem jest przerwanie kuracji w momencie, gdy zauważają, że dziecko wyraźnie lepiej się czuje. Takie postępowanie tylko spowoduje nawrót choroby w o wiele gorszej i silniejszej postaci. Po wyleczeniu zadbajmy o wzmocnienie odporności dziecka. Dodatkowo zapiszmy się na kilka sesji w grocie solnej, lub wyjedźmy nad morze. Nie zapomnijmy o odbudowie flory bakteryjnej, która znacznie ucierpiała w wyniku zażywania antybiotyku. Probiotyki nie tylko chronią, ale mają także działanie zwiększające naturalną odporność organizmu.

Zatoki u dzieci

Każdy rodzic doskonale wie, że t co dla niego jest tylko nieznacznym pogorszeniem się samopoczucia, dla malucha może okazać się groźną chorobą. Podobnie jest i z katarem. Dzieci przeziębiają się o wiele częściej aniżeli dorośli, dopiero nabierając właściwej odporności. Nie mniej jednak ten stan u dzieci nie jest błahym. Wspomnianego kataru pod żadnym pozorem nie można lekceważyć. Niestety, u maluchów może on oznaczać zapalenie zatok, tak często pomijane i uznawane jako choroba wyłącznie zarezerwowana dla osób dorosłych. Jeśli nie zostanie w porę zdiagnozowane i leczone może wywołać o wiele bardziej poważne problemy takie jak zapalenie opon mózgowo – rdzeniowych czy zapalenie oczodołów. Uwagę rodziców powinien zwrócić przedłużający się katar. Jeśli trwa on dłużej niż tydzień, jest gęsty, żółty lub zielony, lepki i trudny do wydmuchania a dodatkowo wtóruje mu kaszel umówmy się na wizytę u laryngologa. Dziecko może uskarżać się na bóle głowy, ucisk w okolicach czoła, a oprócz tego jest rozdrażnione, apatyczne i źle się czuje. Znamienite jest pocieranie bolących oczu oraz nasilenie dolegliwości podczas pochylania się. Te objawy będą wystarczające do postawienia diagnozy. Laryngolog skontroluje również wnętrze nozdrzy sprawdzając czy nie ma w nim na przykład polipów. Jeśli diagnoza jest niejednoznaczna, albo istnieje podejrzenie, że stan zapalny obejmuje także oczodół lekarz zleci wykonanie tomografii komputerowej.

Zatrucia małych brzuszków

Mały brzuszek naszej pociechy każdego dnia pracuje na potężnych obrotach. Wpierw przyzwyczajony do diety jednoskładnikowej i bezpiecznej musi uporać się z nowymi wyzwaniami. Nie każdy brzuszek przyjmuje to ze zrozumieniem, są takie, które buntują się i potrafią naprawdę pokazać swoje niezadowolenie. Nieżyt żołądka u dzieci to dość częsta przypadłość, jednak absolutnie nie można jej ignorować. Nie wiadomo bowiem, czy to tylko drobna niestrawność czy też zatrucie pokarmowe. Te ostatnie są wywoływane przez pasożyty, wirusy oraz bakterie. U dzieci niejednokrotnie są wynikiem wiosennej lub jesiennej infekcji związanej z górnymi drogami oddechowymi. Z kolei latem dzieci ulegają zakażeniom bakteryjnym, które w tym właśnie czasie mają najlepsze warunki do ataku. Przede wszystkim jeśli maluch wymiotuje, ma mdłości, boli go brzuszek a do tego dołączają się :biegunka i podwyższona temperatura jest wielce prawdopodobne, że właśnie mamy do czynienia z zatruciem. Konieczna jest wizyta u lekarza, który potwierdzi lub zaprzeczy zatrucie. Często zapalony wyrostek robaczkowy może także dawać podobne objawy. Dziecko zostanie przebadane oraz – jeśli doszło do odwodnienia – zostaną uzupełnione płyny. Przez kilka kolejnych dni mały pacjent musi pozostać na ścisłej diecie lekkostrawnej. Warto pamiętać, by podawać mu posiłki w małych ilościach, za to o wiele częściej. Mały brzuszek musi na nowo zacząć pracować, ale wpierw koniecznie powinien odpocząć.

Zbijamy dziecku gorączkę

Podwyższona temperatura małego dziecka zawsze powinna zaalarmować rodziców. Naturalnie, może wynikać z ząbkowania, ale też może świadczyć o rozwijającej się infekcji. Zazwyczaj właśnie wyższa temperatura jest pierwszym objawem zwracającym uwagę na chorobę. Dziecko przy niej posiada rozpalone policzki, suche, spierzchnięte usta, szkliste oczy oraz przyspieszony oddech. Najczęściej jest ospałe i dość trudne do uspokojenia. Gdy termometr wskazuje 38oC mówimy już o temperaturze. Tej trzeba koniecznie zaradzić i najlepiej zrobić to jeszcze przed pójściem do lekarza. Mając na uwadze fakt, że w polskich przychodniach czas oczekiwania na wizytę potrafi być naprawdę długi pójście z dzieckiem przed podaniem mu leków przeciwgorączkowych może skończyć się tragicznie. W takim bądź razie koniecznie należy podać dziecku leki przeciwgorączkowe. W przypadku małych dzieci jest to paracetamol. Dawkę zawsze dostosowujemy do wagi i wieku dziecka. Szczegółowe informacje znajdziesz na ulotce. Starszym dzieciom, które ukończyły trzy miesiące można zaaplikować ibuprofen. To jedyne leki, które można bezpiecznie podać tak małym dzieciom. Dobrym pomysłem jest zrobienie chłodnych, ale nie lodowatych okładów. Dziecko owijamy w mokry ręcznik lub możemy zrobić chłodniejszą kąpiel. Należy pamiętać, bo wodę schładzać stopniowo, aż do 36oC. Nie można zapominać o podawaniu dziecku odpowiedniej ilości płynów, które chronią dziecko przed niebezpiecznym dla małego organizmu odwodnieniem.

Walka z dziecięcym przeziębieniem

Dzieci przez pierwsze lata swojego życia nabierają właściwej odporności. Jest to dla ich organizmu szalenie ważny czas, ale też o wiele bardziej podatny na łapanie wszelkiego rodzaju infekcji. Przeziębienie jest jedną z tych, które dotykają je najczęściej. Zazwyczaj trzy, cztery razy w roku maluchy cierpią na uporczywy katar i podwyższoną temperaturę. Warto poznać domowe sposoby, które ułatwią łagodniejsze przejście przez ten stan. Pamiętajmy, że przeziębienie dla dorosłej osoby jest uciążliwym, a u małego człowieka to wcale niebłaha choroba. Oczywiście, w przypadku niemowląt konieczna jest każdorazowa wizyta u pediatry, podobnież w przypadku troszkę starszych maluchów. Nie mniej jednak możemy spokojnie sięgnąć do domowej spiżarni i wspomóc w naturalny i nieinwazyjny sposób proces leczenia. Zbawienny syrop z cebuli oczyszcza i działa antybakteryjnie. Można podawać go dzieciom, które ukończyły drugi rok życia. Podobnież jest z syropem z miodu, który dodatkowo wzmacnia odporność. Przeziębionemu malcowi pomoże pobudzenie krążenia, dzięki czemu łatwiejsze będzie odkrztuszanie zalegającej wydzieliny. Zbawienną moc ma kąpiel z solą morską (1 łyżka na wanienkę wody). Oczyszcza drogi oddechowe, ułatwia oddychanie i działa antyseptycznie. Tuż przed pójściem spać można posmarować stopy oraz plecy maściami rozgrzewającymi, przeznaczonymi dla dzieci. Błędem jest nadmierne przegrzewanie dziecka. Temperatura w pomieszczeniu powinna być nie wyższa niż 18 stopni, a pokój musi być dobrze nawilżony.

Dziecięce niepożądane pasożyty

Świat dziecka jest niebywale energiczny i trudno za tym pędem nadążyć. Maluchy nie tylko przemieszczają się po nim w pędzie godnym błyskawicy, ale także chłoną otaczającą ich przestrzeń wszystkimi zmysłami, najlepiej jednocześnie. Tym samym, to co zobaczone, musi zostać potrzęsione, usłyszane, dotknięte i posmakowane. Wiadomo, że nie każda rzecz napotkana na drodze nadaje się do konsumpcji i staramy się malcowi wyperswadować niektóre tego typu zapędy, nie mniej jednak, bądźmy szczerzy, nie zawsze jesteśmy w stanie zauważyć, zareagować w porę. I w tai oto sposób mamy gotowy przepis na pasożyty u naszej pociechy. Mit, który mówi o tym, że owsiki dotyczą tych dzieci, które mają na bakier z higieną jest kompletnie pozbawiony rzeczywistego spojrzenia. Naturalnie, higiena jest nieodłącznym elementem mogącym ustrzec przed bakteriami, wirusami czy pasożytami, jednak podczas wspaniałej, odkrywczej zabawy w piaskownicy trudno w ogóle o niej mówić, a tymczasem umorusana rączka ląduje w buzi. Pierwsze objawy popularnych choć absolutnie nieoczekiwanych owsików to bóle brzucha pojawiające się z większą częstotliwością, nudności, bóle głowy a także – co bardzo charakterystyczne – zgrzytanie zębami. Na domiar tego dziecko wyraźnie wskazuje, że odczuwa świąd okolic odbytu, a w stolcu można zaobserwować białe plamki – czyli robaczki. Mali pacjenci rzadko zasypiają spokojnie, a ich sen jest z reguły dość często przerywany. Jeśli pociecha ma właśnie takie dolegliwości niezwłocznie należy wykonać badanie kału pod kątem pasożytów. Ważne, leczymy nie tylko siebie, ale też wszystkich domowników. Bardzo istotne jest wypranie w wysokiej temperaturze wszelakiej bielizny osobistej i pościelowej. Dobrze jest zaopatrzyć się w mydło w płynie z formułą odkażającą.

Podajemy leki maluszkowi

Dzieci mają to do siebie, że chorują. A gdy taki stan ma niestety miejsce rodzice muszą stanąć na wysokości zadania, przezwyciężając swoje zmęczenie, irytację, słabość. Podawanie leków choremu dziecku nie należy do czynności łatwych. Naturalnie, zdarzają się taki maluchy, które w tym stanie przyjmą wszystko i kompletnie się przy tym nie buntują. Jednak, powiedzmy sobie szczerze, to złote wyjątki, które nie zdarzają się nazbyt często. Paradoksalnie, leki przeznaczone dla najmniejszych nie tylko występują w dogodnych formach – syropy lub czopki – ale też ładnie pachną i nie najgorzej smakują. Ważne jest, by podawać je w odpowiednim czasie, ilości a także szybko, sprawnie i bez budowania strachu czy napięcia. Nie zdajemy sobie sprawy jak nasze podejście wpływa na postawę dzieci. Nie róbmy więc ani tragicznej miny, ani też nie eskalujmy stresu. Małe dziecko tak naprawdę przecież nie wie co to są leki. Bardzo ważne jest, by dowiedzieć się kiedy dziecko ma przyjąć lek, to znaczy czy przed ,czy po posiłku. Przygotuj się do podania leku. Odmierz konieczną do podania dawkę dokładnie według zaleceń lekarza, bądź stosując informacje podane na ulotce. Bardzo wygodną formą podawania jest wstrzyknięcie leku wprost do buźki. Wiele leków posiada miarkę przypominającą strzykawkę, ale z powodzeniem można kupić jednorazową i wykorzystać ją do odmierzania i podawania syropów. Dziecko posadź w pozycji półleżącej, najlepiej na kolanach. Strzykawkę czy aplikator wsuwamy lekko, kierując jej wylot poza język, czyli z boku. W przypadku niedobrego w smaku lekarstwa maluch nie poczuje tego aż tak mocno. Oczywiście pozwalamy maluchowi popić lekarstwo, chyba, że według zaleceń nie jest to możliwe.

Postępowanie z AZS

Dolegliwości związane z atopowym zapaleniem skóry atakującym w głównej mierze małe dzieci są naprawdę uciążliwe. Maluch, który nie potrafi się podrapać autentycznie cierpi, z kolei starsze dzieci potrafią rozdrapać swędzące miejsca powodując rany podatne na infekcje. Dlatego też nie można czekać, aż wysypka sama minie. Po pierwsze dlatego, że tak się nie stanie, a po wtóre nieleczone AZS będzie się nasilało. Wizyta u pediatry jest więc konieczna. W łagodnych stanach stosuje się leki w postaci przeciwzapalnych i antyświądowych maści oraz kremów. W większości przypadków takie leczenie okazuje się wystarczającym. Dodatkowo należy je wspomóc odpowiednim doborem kosmetyków mających właściwości łagodzące oraz nawilżające. Dużą uwagę należy przywiązywać do higieny. Kąpiele nie mogą być zbyt długie, a woda powinna odpowiadać temperaturze ciała, bądź być delikatnie chłodniejsza. Należy sięgać po kosmetyki z linii dla małych alergików. Do samej kąpieli jak i zaraz po niej używa się specyfików nawilżających i natłuszczających. Jeśli chodzi o poruszone nawilżanie, w tym przypadku mleczka nakłada się na wilgotne ciało, a także kilka razy w ciągu dnia, zawsze gdy skóra zdaje się wysuszać. Ubranie musi być przewiewne a materiały z których jest uszyte koniecznie powinny być naturalne, bez żadnych domieszek. Szalenie ważne jest utrzymanie optymalnej temperatury i wilgotności w pomieszczeniach. Przy atopowym zapaleniu skóry temperatura nie może przekraczać 20oC.

Niemowlęca problematyczna skóra

Zazwyczaj skóra małych dzieci jest szalenie delikatna i miękka w dotyku. Lubimy jej dotykać czując pod palcami niemalże alabastrową gładkość. Jeśli jednak u twojego maluszka nie wszędzie taka właśnie jest, pojawiają się na niej krostki, a miejscami jest ona wręcz szorstka i sucha warto przyjrzeć się jej z bliska. Prawdopodobnie twój maluch cierpi na atopowe zapalenie skóry, w skrócie AZS. To jeszcze nie powód do paniki, ale z całym przekonaniem należy jak najszybciej zacząć działać by pomóc maleństwu. Pojawiające się zmiany skórne takie jak wspomniane krosty czy sączące się pęcherzyki umiejscawiają się najczęściej na policzkach, brzuszku oraz we włosach. U dzieci starszych te objawy lokalizują się na łokciach, nadgarstkach, dłoniach, stopach i pod kolanami. W ostrych przypadkach, niezależnie od wieku dziecka, mogą roznieść się na cały tułów, pupę, rączki i nogi. Niestety dziecko cierpi,atopowe zapalenie skóry powoduje bowiem strasznie silny świąd. Te dolegliwości nasilają się zwłaszcza wieczorem i nocą, co w przypadku niemowląt całkowicie uniemożliwia im spokojny sen, a starsze dzieci potrafią drapać się do krwi. To z kolei powoduje, że zwiększa się ryzyko zakażenia uszkodzonej skóry innymi bakteriami czy grzybami. Atopowe zapalenie skóry wymaga odpowiedniej i szczególnej pielęgnacji opartej na maściach przeciwzapalnych, a także w przypadku cięższych postaci choroby włączenia leków z zawartością sterydów.