1

2

3

4

5

 

Przygotuj się na wiosnę

Zima nie sprzyja ani wzmożonej aktywności fizycznej ani niestety zdrowemu odżywianiu. Naturalnie, wymienione rzeczy nie są niemożliwe, a wręcz są osiągalne, jednak nasza zastała i chcąca wiecznie spać psychika stara się dosłownie przezimować ten czas na tak zwanego misia. Cóż, w znakomitej większości ulegamy naszej słabości i wszystko co dotychczas robiliśmy odkładamy na półkę. Jaki jest tego efekt? Jesteśmy wiecznie zmęczeni, apatyczni, rozdrażnieni, a na dodatek najczęściej nasza waga wyraźnie przestaje się z nami dogadywać. Wraz z pojawieniem się pierwszych oznak wiosny łapiemy wiatr w żagle i niestety szybko je opuszczamy. Kompletny brak wigoru sprawia, że nie tylko szybko się męczymy, ale łapiemy wszystkie możliwe i popularne o tej porze roku infekcje. Czas wejścia w aktywność wyraźnie się wydłuża, a my wchodzimy w go wyraźnie osłabieni. Zaczynamy zastanawiać się dlaczego po raz kolejny nasze zmęczenie wzięło górę. Otóż do wiosny należy się przygotować. Zimą nie rezygnujmy ani ze zdrowego żywienia ani z ruchu. Faktycznie, trudniej jest wtedy o owoce jednak te dostępne o tej porze również są wartościowe i smaczne. Chrupanie marchewki jest tak samo przyjemne jak latem, a dodatkowo poprawia nasz koloryt skóry i jest świetną przekąską. Długie, zimowe spacery dotleniają, dodając tym samym wigoru. Zamiast po garść suplementów sięgnijmy po świeże soki oraz suszone owoce. Nie żałujmy sobie szaleństw na śniegu, które poprawiają krążenie i zwiększają wydolność.

Czym skorupka za młodu

Zdrowych jak i złych nawyków uczymy się od dzieciństwa. Jako dzieci podpatrujemy zachowania dorosłych, które nierzadko przenosimy na dorosłe życie. Nauka higieny osobistej, żywienia i aktywnego spędzania czasu wolnego powinna być zatem z punktu rodzica przemyślana. Jeśli do tej pory twoje życie miało mało wspólnego ze zdrowiem to najwyższa pora to zmienić i pokazać twoim pociechom jak należy o siebie dbać. W końcu wypowiadanie słów bez pokrycia w czynach nie przyniesie najmniejszych pozytywnych efektów, a z drugiej strony każdy rodzic chce dla swojego dziecka jak najlepiej. Co warto zaszczepić w małym człowieku, by jego życie było pozbawione kłopotów zdrowotnych? Naukę rozpoczynamy od najmniejszych lat, chociaż jeśli tego nie zrobiliśmy to każdy moment jest odpowiedni na wprowadzenie dobrych zmian. Pamiętajmy, że nasze dzieci są narażone na o wiele więcej bakterii i wirusów aniżeli my byliśmy kilkanaście lat temu. Tak naprawdę nie potrzebny jest nam żaden harmonogram czy plan działania, chyba, że zamierzamy całkowicie zmienić dietę i nie jesteśmy pewni czy będzie ona odpowiednia dla wszystkich członków rodziny. Jeśli chodzi o żywienie musi ono być nie tylko optymalne, ale także dobrze zbilansowane. Muszą się znaleźć w nim właściwe porcje owoców i warzyw, a także zdrowych przekąsek, które zamienią dotychczasowe chipsy. Nauczmy się pić wodę, herbaty owocowe oraz świeże soki i koktajle. Celebrujmy posiłki ucząc tym samym przyjemności jedzenia i odkrywania nowych smaków. Zamiast kolejnego popołudnia przed telewizorem czy komputerem wybierzmy się na spacer, rolki, rower czy basen.

Jak walczyć bez stresu

Każdego dnia jesteśmy narażeni na sytuacje mogące okazać się stresogennymi. Nie sposób wszystkich wyeliminować, ale można nauczyć się jak sobie z nimi radzić. Nie jest powiedzeniem na wyrost, że stres zabija. Istotnie, potrafi być jedną z kluczowych przyczyn przedwczesnych zgonów. Powoduje także wiele chorób, które są ściśle z nim powiązane. Nie ma co ukrywać, nasz organizm nie tylko go nie lubi, ale także buntuje się jak może przed jego niszczycielską siłą. Bywa tak, że właśnie nasz organizm zapada na dziwne i trudne do zidentyfikowania choroby. Mówi się wtedy o objawach psychosomatycznych, które są właśnie wołaniem z prośbą do nas byśmy zwolnili tempo. W ten sposób nasz organizm wymusza na nas inne zachowania, większą ilość snu i dobrego odpoczynku, a także i zmianę tryby życia czy dietę. Jednak nie można czekać, aż dostaniemy takowe sygnały, ponieważ może w ogóle do nich nie dojść, za to zafundujemy sobie zawał serca lub udar mózgu. Obecnie wiek osób, które doświadczają tych chorób znacząco się obniżył, a dodatkowo należy zaznaczyć, że u młodszych osób zarówno zawał jak i udar są w dużej mierze śmiertelne. Znalezienie wentyla bezpieczeństwa to najlepsza profilaktyka. Jednak musi to być ten właściwy i zdrowy sposób. Uciekanie w używki takie ja alkohol, nikotyna czy narkotyki tylko podkręcają tego pierwszego wroga. Czasem wystarczy szklanka melisy, dłuższy spacer, ulubiona muzyka lub powiedzenie sobie na głos, że ma się to wszystko w nosie.

Prywatna jesienna apteczka

Generalnie apteczkę z podstawowymi lekami powinien posiadać każdy i faktycznie nie ma domu, w której takowa by nie istniała. Problem polega jednak na tym, że zaglądamy do niej wyłącznie wtedy, gdy już chorujemy, lub nasze dziecko złapało paskudne przeziębienie. Wtedy może się okazać, że niestety, co prawda w naszej jest całkiem pokaźna ilość przeróżnych specyfików, ale w zasadzie żadne nie nadaje się do użycia. Podobnie jak robimy przeglądy przed zimą naszych samochodów, powinniśmy wykonać takowy z naszą apteczką. Jeśli posiadamy dzieci jej zawartość powinna być solidna i dostosowana do wieku oraz potrzeb. W żadnej z nich nie może zabraknąć ani środków opatrunkowych, ani tych do odkażania ran. Przydadzą się także maści łagodzące skutki stłuczeń, o które zimą wcale nie jest tak trudno. Fantastycznie sprawdzają się żelowe okłady, które są pomocne zarówno przy wspomnianych stłuczeniach jak i przy wysokiej gorączce. Koniecznie należy uzupełnić zapas soli fizjologicznej. Jest dostępna w małych ampułkach, a więc poręczna i w sam raz na jedno użycie. Nie mniej jednak zaopatrz się także w wodę w spray’u, może to być z powodzeniem także woda morska. Świetnie przetyka nos podczas kataru, a także nawilża śluzówkę. Kup środki przeciwgorączkowe, pamiętając, że w przypadku dzieci może to być wyłącznie ibuprofen lub paracetamol. Solida dawka witaminy C z rutyną z całą pewnością się nie zmarnuje, podobnie jak syrop na kaszel, krople do nosa, czy maści rozgrzewające.

Niebezpiecznie chore pocałunki

Objawami przypomina dość silne przeziębienie, ale jest o wiele gorsza i poważniejsza – mononukleoza, zwana także chorobą pocałunków. Skąd ta nazwa? Wzięła się ona od źródła zakażenia czyli od śliny. Przenosi się niemalże z ust do ust, a więc zagrożenie nią wzrasta w momencie picia z jednej szklanki czy gryzienia tego samego jabłka. Bardzo często choroba atakuje dzieci czy osoby o obniżonej odporności organizmu. Do jej objawów należy powiększenie węzłów chłonnych – zwłaszcza tych szyjnych – a także bardzo wysoka gorączka, dochodząca do 40oC. Oprócz tego wysoka temperatura jest bardzo wyczerpująca i potrafi utrzymywać się przez trzy kolejne dni. Bardzo charakterystycznym objawem jest dość przykry, lekko kwaśny zapach z ust, którego nie można zniwelować częstą higieną jamy ustnej. Dodatkowo przy mononukleozie obserwuje się ostry ból gardła, katar oraz obrzęk powiek, i okolic oczu. Występuje również wysypka. W ostrych przypadkach powiększeniu może ulec wątroba i śledziona, a tym samym chory będzie odczuwał bóle brzucha. Chorobę, która do złudzenia może przypominać anginę potwierdza się za pomocą badania krwi. Proces leczenia przebiega objawowo, a więc walczy się z dolegliwościami, przede wszystkim zwalczając ból oraz gorączkę. Zaniedbania regularnych wizyt u lekarza, zbyt szybkie wyjście z domu może być powodem powikłań takich jak angina ropna. Niestety, po przebyciu choroby organizm jest mocno nadszarpnięty, a to oznacza, że przez dłuższy czas odczuwalne będzie większe zmęczenie i mniejsza wydolność fizyczna.

Płonica u dzieci

Płonica zwana potocznie szkarlatyną atakuje dzieci w wieku wczesnoszkolnym i jest jedną z bardziej niebezpiecznych chorób. Znamienite jest to, że kiedyś była uznawana za chorobę śmiertelną, a wskaźnik umieralności wskazywał, że co czwarte dziecko zapadające na tę chorobę nie przeżywało. Na dzień dzisiejszy medycyna radzi sobie dość dobrze z jej leczeniem, tym nie mniej nie przestała ona być groźną. Wywołuje ją bakteria paciorkowca z grupy A. Sama szkarlatyna dostaje się do organizmu drogą kropelkową lub poprzez bezpośredni kontakt z chorym czy też nosicielem tejże bakterii. Ponieważ owy paciorkowiec występuje także u osób chorujących na anginę styczność z chorymi z tej grupy także może być przyczyną zachorowania na płonicę. Po dostaniu się do organizmu bakteria atakuje w przeciągu pięciu dni. Pierwszymi symptomami choroby jest bardzo wysoka gorączka dochodząca do 40oC. Zaraz po niej występuje ból mięśni, powiększone węzły chłonne na szyi, ból gardła z powiększonymi migdałkami, na których często pojawia się biały nalot. Do tego dochodzi jeszcze charakterystyczna wysypka, bardzo drobna, umiejscowiona na plecach, pośladkach, szyi oraz piersiach. Bardzo znamienita jest ta pojawiająca się w obrębie twarzy, która tworzy tzw. trójkąt Fiłatowa, obejmując okolice wkoło nosa oraz ust. Wraz z rozwojem choroby zmienia się również język chorego dziecka od białego po intensywnie czerwony, wręcz malinowy.

Ginekolog wprost idealny

Dla każdej kobiety lekarz ginekolog jest jednym z najważniejszych i najczęściej odwiedzanych specjalistów. Ponieważ sama wizyta jest bardzo intymna szalenie ważny jest dobór swojego, jednego lekarza. Z ginekologiem jest dokładnie tak samo jak z fryzjerem lub spowiednikiem. Musi być dobry, spełniać nasze oczekiwania, a przy tym koniecznie powinien być dyskretny i budzić zaufanie. Obecne dosłownie wszędzie prywatne gabinety umożliwiają wybór swojego, jedynego. Tym samym nie jesteśmy skazane na lekarza w przychodni, który nie cieszy się najlepszą opinią, a wizyta u niego budzi potworne skojarzenia. Jak wybrać tego najodpowiedniejszego i czym się kierować? Po pierwsze musi to być specjalista najwyższej klasy. Wybieranie lekarza ze względu na jego powierzchowność jest pierwszym, koronnym błędem. Sprawdźmy więc jakimi opiniami cieszy się wybrany przez nas ginekolog. Nie kierujmy się przy tym wyłącznie opiniami z internetu, które nie zawsze mają potwierdzenie w rzeczywistości, ale popytajmy znajome koleżanki. Po wtóre dopasujmy lekarza do siebie. To oznacza, że jeśli preferujemy wyłącznie kobiety to właśnie w tym kręgu szukajmy. Niestety przy ewentualności leczenia szpitalnego nie mamy takiego wyboru podczas badania, jednak jeśli nasz lekarz będzie także pracował w tym szpitalu możemy poczuć się pewniej. Zwłaszcza kobiety w ciąży powinny podczas wyboru sprawdzać czy lekarz pracuje także na oddziale szpitalnym.

Choroby brudnych rąk

Choroby brudnych rąk nie należy mylić z chorobami dotykającymi osoby kompletnie nie dbające o podstawową higienę osobistą. Wbrew pozorom dotyczą w dużej mierze dzieci, które przecież zazwyczaj są doskonale wypielęgnowane przez troskliwych i opiekuńczych rodziców. Malec poznając świat tak naprawdę na każdym kroku styka się z wirusami oraz bakteriami, które dla jego organizmu mogą stać się groźne i w istocie tak właśnie jest. Niestety, czasem wystarczy zabawa w piaskownicy, by przekonać się, że tak zwane choroby brudnych rąk mogą dotyczyć także i nasze dziecko. Jest kilka chorób, na które najczęściej chorują maluchy. Opryszczkowe zapalenie jamy ustnej to choroba bardzo bolesna, która powoduje najczęściej, że dziecko nie może swobodnie ani jeść ani pić. Ból w buzi jest tak duży, a wnętrze wrażliwe na każdy smak. Skąd się bierze opryszczka u maleńkich dzieci? Może to być wina smoczka, który upadł na ziemię, lub został wcześniej wzięty do ust przez inną osobę. Prawdziwą bzdurą jest w tym przypadku stwierdzenie, że od rodziców dziecko nie jest w stanie się zarazić. Owszem, tak dzieje się najczęściej. Zaraz po opryszczce mamy bakteryjne zapalenie jamy ustnej. Tutaj też pojawia się ból, pieczenie i obrzęk śluzówki. Dodatkowo dołącza się swędzenie i mocne zaczerwienienie. Wnętrze wygląda niczym poparzone. Na liście chorób znajdziemy także zakażenie owsikami, tasiemcem lub żółtaczkę typu A – tzw. żółtaczka pokarmowa.

Budujemy odporność dziecka

Jeśli twoje dziecko w okresie jesienno – zimowym nieustannie choruje to latem jest najlepszy czas na zbudowanie jego odporności. Częstym błędem popełnianym przez rodziców dzieci, które często chorują jest trzymanie ich pod tak zwanym kloszem. Unikanie beztroskiego chlapania się w wodzie, raczenia się owocami leśnymi to zamykanie drogi do odporności. Organizm malucha po prostu nie ma okazji na zbudowanie naturalnej bariery przeciw wirusom i zarazkom. Latem odporność malca jest naturalnie większa. Istnieje o wiele mniejsze zagrożenie złapania przeziębienia a to już spory plus. To najlepsza pora na zahartowanie dziecka. Ten wszystkie metody przyjmie z radością i bez najmniejszego przymusu. Jak uodpornić dziecko latem, w naturalny sposób? Spędzajcie jak najwięcej czasu na dworze. Idealnie, jeśli możecie wyjechać nad morze czy w góry, ale dobry będzie każdy wypad za miasto z dala od panoszącego się tam zgiełku. Pozwalaj biegać i chłonąć dobrodziejstwa natury, tym samym wykorzystaj wodę jako trening hartujący ciało. Świetnym ćwiczeniem jest wbieganie do wody z rozgrzanego piasku. Naczynia krwionośne muszą wtedy intensywniej popracować. Nie przegrzewaj, pozwól bawić się na trawie i chodzić po niej boso. Jeśli specjalnością chorobową twojego dziecka są infekcje górnych dróg oddechowych idealnym dla niego środowiskiem będzie morska plaża, na której unoszą się makro i mikroelementy mające zbawienne właściwości. Sięgajcie po produkty lata, świeże owoce oraz warzywa. To wspaniały czas w którym wszystkiego jest pod dostatkiem, a smak serwowanych owoców jest niezapomniany.

Wiadomości o jelitówce

Grypa żołądkowa nazywana także jelitówką lub wirusowym zakażeniem przewodu pokarmowego to trudna do zniesienia kilkudniowa dolegliwość. Według osób, które niestety się nią zaraziły zgodnie twierdzą, że nie ma od niej niczego gorszego. Same jej objawy są nie tylko uciążliwe, ale przede wszystkim szalenie wyczerpujące. Zazwyczaj pojawia się skacząca temperatura, a tuż po niej mamy uczucie, że dopadło nas jakieś zatrucie pokarmowe. Naszymi wnętrznościami wręcz szarpie podczas uporczywych wymiotów, którym towarzyszą bardzo silne bóle brzucha. Pojawia się także wodnista biegunka, o bardzo intensywnym przebiegu. Dolegliwości niestety nie mijają po kilku godzinach, ale utrzymują się zazwyczaj od 2 do siedmiu dni. Im dłuższy jest przebieg choroby tym bardziej nasz organizm jest wyczerpany. Grypę jelitową wywołują najczęściej rotawirusy. Z prawdziwą grypą ta choroba nie ma w realnym świecie nic wspólnego. Do zakażenia dochodzi podczas kontaktu z osobą już chorą, a także możemy sami doprowadzić do zakażenia spożywając pokarmy. Ponieważ wirus jest dość silny i bardzo szybko znajduje kolejne ofiary, w czasie kiedy istnieje największe ryzyko zakażenia, a więc w okresie od późnej jesieni do wczesnej wiosny, należy szczególnie zwracać uwagę na mycie warzyw i owoców, a także o higienę osobistą w codziennych czynnościach. Należy pamiętać, że w przypadku zachorowania trzeba w odpowiedni sposób nawadniać organizm.